Pożyczki pod zastaw domu (HELOC) są w Kanadzie popularne głównie z uwagi na bardzo korzystne oprocentowanie. Teraz zadłużenie się tak na drugą nieruchomość stało się dużo trudniejsze.
Wszystko przez zmianę w zasadach wprowadzoną właśnie przez Toronto-Dominion Bank (TD). To ten bank udziela w Kanadzie najwięcej takich kredytów. Pozwalały one dotychczas wejść na rynek mieszkań na wynajem lub kupić sobie domek za miastem, korzystając z wyjątkowo niskiego oprocentowania i niewielkich wymogów formalnych (poza posiadaniem już domu, który można w ten sposób zastawić). W praktyce system opiera się na założeniu, że bank wylicza maksymalną sumę, jaką może pożyczyć właściciel domu. Podobnie jak w przypadku karty kredytowej, kredytobiorca nie musi zużywać całej tej kwoty, ale ma do niej dostęp w każdej chwili. Co miesiąc musi spłacać jedynie pewną minimalną sumę. Z czasem, gdy spłaca swój dług, a wartość domu rośnie, zwiększa się dostępna stawka HELOC, czyli właśnie środki, które może pożyczyć.
Bank prześwietli klientów
Dane z 2014 roku pokazują, że ok. 22 proc. Kanadyjczyków korzysta z takiego rozwiązania. Statystycznie każdy z nich jest zadłużony na 57 tys. dolarów. Nie wszyscy korzystają z dostępnego limitu, bo 200 tys. Kanadyjczyków ma taką możliwość, ale nie mają żadnego długu. Ci, którzy korzystają z HELOC i chcą wziąć kolejny kredyt, będą mieli teraz problem. Dotychczas bank sprawdzał, czy stać ich na ratę wymaganą wyłącznie dla kwoty, którą pożyczali. Gdy na przykład z 200 tys. dol. pożyczano 10 tys. dol., sprawdzano zdolność do spłaty tylko tej mniejszej sumy. Teraz taka osoba będzie musiała udowodnić, że stać ją na spłatę 1201 dol. miesięcznie, bo tyle wynosi stawka raty dla pożyczki tego typu o wysokości 200 tys. dol.
Pożyczki będą mniej ryzykowne
W ten sposób bank zyska potwierdzenie, że właściciel domu ma środki, by w razie czego co miesiąc spłacać ratę dla swojego pełnego limitu. Ma to zapobiec sytuacji, gdy brawurowe zaciąganie pożyczek na dom kończy się niezdolnością do ich spłaty. Bank TD wprowadza tą zasadę za niektórymi innymi kanadyjskimi placówkami, jak Royal Bank of Canada (RBC). Na razie takie banki są w mniejszości, ale nie wiadomo, czy w ślad za nimi nie pójdą kolejne placówki. Możliwe też, że pozostałe banki podniosą nieco oprocentowanie, zdając sobie sprawę, że część klientów nie będzie miała wyboru i skorzystają z ich usług, skoro TD tak mocno zaostrzył wymogi.
Zmiany nie dotkną osób, które odnawiają swój pierwszy kredyt. Ci, którzy będą chcieli kupić drugi dom korzystając z HELOC, będą musieli zarabiać więcej, by udowodnić zdolność spłaty większej raty lub znaleźć bank, który nie stosuje takich zasad. Na starych zasadach można wziąć kredyt na nieruchomość jeszcze do końca roku. Nie warto jednak korzystać z HELOC „na zapas” i zadłużać się bardziej, niż to konieczne, bo mogłoby to przyczynić się do powstania spirali zadłużenia, a tego chcielibyśmy uniknąć.

Post a comment